Tuesday, March 2nd 2010
Synek robi korale dla mamy :)
Thursday, February 25th 2010
Jak to dobrze, ze wlosy szybko odrastaja
Monday, February 22nd 2010
Jakiś ch… za…bał mi zakupy!!! A niech mu w gardle staną moje zraziki wołowe, już ubite, tylko wrzucić na patelnię i usmażyć (30 zł/kg)… Miały być na jutro i środę dla moich kochanych dzieci i mężusia i mamusia miała na obiad przyjechać… :( Były tam też słodycze i owoce i coś jeszcze (nie pamiętam co, bo jak robię zakupy to mózg mi się wyłącza), ale zrazów mi najbardziej szkoda, zwłaszcza, że to była końcówka i już takich nie dostałam :(
Wednesday, February 10th 2010
Przemek będzie wściekły, ponieważ od 3 tygodni bezskutecznie wybierał się do kina z dzieciakami, a ja dziś zapakowałam latorośle w samochód i po prostu pojechałam.
Nie obyło się bez przygód, gdyż car nie chciał mi odpalić (musiałam zadzwonić po taxi z kablami), przy kasie terminal nie czytał mojej karty (na szczęście miałam gotówkę w portfelu), a na seans się spóźniłam (weszłam na reklamach, a w ciemnym kinie bardzo trudno jest z dwójką małych dzieci i toną kurtek dotrzeć do rzędu H). Zgaduję, że te wszystkie przeciwności wynikały ze złych intencji Przemka, który niestety był w pracy i nie mógł widzieć Rafcia “pierwszego razu w kinie”.
Dzieciakom bardzo się podobało. Rafciu trochę komentował, czasem tańczył do piosenek z dużego ekranu, ale w większości siedział z wielkimi oczami i chłonął. Po wyjściu z kina zapytałam go o czym był film, ale nie był w stanie odpowiedzieć na to wydawałoby się najprostsze pytanie. A gdy prowokacyjnie zapytałam go czy o koniu - przytaknął. Olgusi również się podobało. Potrafiła pokrótce powiedzieć jakie postacie występowały w bajce, ale całej fabuły jeszcze nie ogarnęła - no cóż ma dopiero cztery latka:).
Mogę śmiało powiedzieć, że nastał już czas, kiedy nie wstyd iść do kina na bajki disneja. Nie idę przecież dla siebie, tylko dla moich dzieci, które wiele z nich wynoszą: uczą się, że w życiu spotykamy różnych ludzi: dobrych i złych, dokonujemy wyborów, które wpływają na nasze życie, ponosimy konsekwencje naszego postępowania oraz, że należy być wytrwałym, pracowitym, uczciwym, a najważniejsza jest miłość i rodzina!!!
Sunday, February 7th 2010
Z mezem na zasluzonej randce :)
Friday, January 8th 2010
Niania zawiodła, więc Przemek sam poszedł na imprezę pożegnalną Kubka :(/ Dzieciaki dawno śpią, a ja z nudów (na TV jak zwykle nie można liczyć w takich sytuacjach) opróżniam Przemka piersiówkę. Mieliśmy zrobić to razem jak wróci, ale jak znam jego wypady w tym towarzystwie to pewnie wróci nad ranem…
Thursday, December 31st 2009
GPOYSylwester.
Tak, wiem, jestem chory :P
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)
Thursday, December 24th 2009
Panienkę z dzieciątkiem mamy w tym roku
Żywa choinka :)
Monday, December 21st 2009
cd :)
Ostatnie Komentarze